Ekstra wiadomość po filmie o Kotanie!!!!
On nic nie mówi o rodzicach i ich błędach wychowawczych, tak łatwo ocenianych przez innych, społeczeństwo ogólnie. to twoja sprawa!!! I masz sobie z nią poradzić, ewentualnie z ludźmi co tak samo albo podobnie przyjmują świat.
Jakże to inaczej niż panująca powszechnie wiedza o wpływach rodzinnych.
Nawiązuję tu do poczucia winy i wstydu, które trapią każdego rodzica zwłaszcza matki w sytuacji uzależnienia dziecka: co zrobiłam nie tak? w którym momencie popełniałam błędy? przecież tak się starałam żeby stworzyć najlepsze warunki do rozwoju, nauki, zdrowia? Niejednokrotnie robiłam to rezygnując z własnych ambicji, marzeń, radości ! i co mam w zamian? Udrękę i kłopoty z całym światem!
Otóż branie tego wszystkiego jako cios we własną osobę i osobowość niczemu nie służy, chyba tylko osobistej zgryzocie, jeśli ktoś lubi się katować. Jeśli chcesz sobie pomóc i dziecku przy okazji przepracuj taką postawę . Spróbuj spojrzeć na was z boku. Spróbuj dostrzec oddzielne osoby, z trochę innymi cechami, innymi doświadczeniami, innymi potrzebami, innymi ambicjami. Każda z nich ma wokół siebie swój własny kawałek świata. Ma go mieć, bo ma obowiązek doskonalić się swoją indywidualną drogą. Z rezultatów będzie rozliczał nas Pan Bóg.
