W ostatnim Dużym Formacie (31.01) troje młodych opowiada o swoim doświadczeniu z narkotykami. Tekst powstał po samobójstwie siedemnastolatka, którego mama w Newsweeku wskazała palenie marihuany za powód. Może to i dobrze, że mama tak gromko występuje – może usłyszą ją inni rodzice i choć trochę swoich myśli i uczuć poświęcą problemowi….
Bo z drugiej strony to tak prosto nie wygląda Mają swoje lęki i powody i okoliczności żeby się odurzać. Nam starym trudno za tym nadążyć, bo ich świat jest inny niż nasz mimo iż wydaje się tym samym. Banały nie?
Co młodzież pisze o swoich starych? Że jacy by nie byli fajni, i tak są bezsilni, lubią ich i dlatego chcą im oszczędzić zmartwień oraz prelekcji, które czują się zobowiązani wydać. Łatwo ich oszukać i okłamać, kazania i prelekcje można jakoś wysłuchać, wstrzymanie kieszonkowego nie jest bolesne bo zawsze znajdzie się dobra dusza z chęcią podzielania się działką, krótkie kary można spokojnie przetrwać a na dłuższe nie starcza im konsekwencji.
Ci opowiadający zauważyli zmiany w sobie i swoim życiu, przestali brać intensywnie. Ilu jest takich co nie zdołało? Dla nich rodzice mają popracować nad konsekwencją…
(pisane na początku roku zanim zepsuł się komputer)
